"Za dużo sensacji". Kowal uderza w obóz Nawrockiego
We wtorek premier Donald Tusk poinformował, że jeszcze w tym tygodniu porozmawia z prezydentem Karolem Nawrockim "o tym, jaka jest rola dla prezydenta, a jaka dla rządu w procesie mającym zapewnić Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa po zawieszeniu broni".
Więcej szczegółów na temat planowanego spotkania podał rzecznik prasowy rządu Adam Szłapka. Podkreślił, że rozmowa będzie przede wszystkim dotyczyła sytuacji międzynarodowej i kwestii związanych z bezpieczeństwem, bowiem "polityka bezpieczeństwa i polityka zagraniczna Polski musi być jedna i musi być ściśle koordynowana".
Jak nieoficjalnie ustaliło TVN24, piątkowe spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego i premiera Donalda Tuska rozpocznie się o godz. 13:30. Do rozmowy dojdzie w Pałacu Prezydenckim.
Kowal: Jakby to było spotkanie z królem
Do spotkania odniósł się w czwartek na antenie Radia Zet poseł KO i szef Rady ds. Współpracy z Ukrainą Paweł Kowal.
– Trochę za dużo obóz prezydencki robi sensacji z rzeczy, którą powinien traktować jako codzienną pracę: rozmowy z rządem z premierem, odbieranie telefonów, prezentowanie stanowiska przez KPRM w sprawach bezpieczeństwa – stwierdził parlamentarzysta.
Jak zaznaczył Kowal, "prezydent ma procedury, wedle których powinien działać i jak będzie tak działał, to będzie dobrze". – Nie ma co robić sensacji ze spotkania prezydenta z premierem, jakby to było spotkanie z królem – stwierdził polityk. – Szczególnie, że premier daje dużo możliwości, karty, o których często mówi właśnie Trump, tymi kartami prezydent powinien grać, one są przyszykowane dla niego – dodał.
Poseł KO: Prezydent nie gra swoimi kartami
Poseł KO podkreślił, że Karol Nawrocki "powinien pokazywać nasze zaangażowanie w bezpieczeństwo, wkład w potencjał obronny".
– Prezydent ma karty, ale nimi nie gra – ocenił.
Zdaniem Pawła Kowala, "zaraz dojdziemy do absurdu". – Mam wrażenie, że już czwarty dzień analizujemy, czy prezydent zechce się spotkać premierem. Cieszę się, że się spotkają – stwierdził parlamentarzysta.